1 stycznia 2025 r.
Nasze systemy edukacji nie odpowiadają na potrzeby szybko zmieniającego się świata. Systemy stworzone do rozwiązywania problemów przeszłości utrwalają nierówności, tłumią twórczość i nie przygotowują osób uczących się na złożoność i niepewność dziś i jutra. Dziesięć lat temu Manifesto 15 wezwało do odważnych działań na rzecz nowego wyobrażenia uczenia się w zmieniającym się świecie. Od tamtej pory retoryka stała się głośniejsza, lecz zmieniło się bardzo niewiele. Odziedziczone filozofie nadal nie odpowiadają wymaganiom teraźniejszości i przyszłości.
Ten dokument przedstawia zestaw zasad, które tworzą ramy pozwalające przezwyciężyć bezwład i samozadowolenie, które hamują osoby uczące się. Chcemy demontować przestarzałe paradygmaty, podważać utrwalone struktury władzy i mierzyć się z problemami systemowymi, które utrwalają nierówność, ograniczają potencjał i tłumią innowacje. Chcemy inspirować powstawanie dynamicznych, włączających ekosystemów skoncentrowanych na osobach uczących się, dzięki którym wszyscy będą mogli rozwijać się jako pełnoprawni uczestnicy połączonego świata.
Nadzieja nie wystarczy. Działanie musi zastąpić retorykę. Czekanie na reformy i uprzejme rozmowy nie odpowiadają pilności tej chwili. Ten dokument jest wezwaniem do pozytywnego buntu. Wzywa nas do wspólnego demontowania przestarzałych paradygmatów, tworzenia nowych i współprojektowania systemu edukacji, który służy wszystkim uczącym się, uwalnia ludzki potencjał i pozwala nam nie tylko przetrwać, lecz także rozwijać się w świecie wykraczającym poza naszą wyobraźnię. Zaczyna się to od połączenia sił i umieszczenia sprawczości uczących się w samym centrum.
Droga naprzód wymaga odwagi, twórczości i wspólnoty. Musimy wyobrazić sobie edukację na nowo jako dynamiczną siłę, która pozwala każdej osobie uczącej się kształtować dostatni, sprawiedliwy i zrównoważony świat.
Czego nauczyliśmy się do tej pory
- „Przyszłość już nadeszła — po prostu nie jest równomiernie rozłożona”. (William Gibson za: Gladstone, 1998). Edukacja pozostaje w tyle za innymi dziedzinami, ponieważ skupia się na przeszłości, a nie na przyszłości. Uczymy historii literatury, ale pomijamy przyszłość opowiadania historii. Podkreślamy tradycyjne pojęcia matematyczne, lecz zaniedbujemy tworzenie nowej matematyki, która ukształtuje jutro. To, co w edukacji nazywa się „rewolucyjnym”, wydarzyło się już w rozproszonych, lokalnych formach. Aby dokonać znaczącej zmiany, musimy uczyć się z tych rozproszonych prób, dzielić doświadczeniami i podejmować ryzyko potrzebne do zwrócenia naszej praktyki ku przyszłości.
- Szkoły 1.0 nie mogą uczyć dzieci 3.0, 4.0, 5.0… Szkoły zaprojektowane dla epoki przemysłowej nie odpowiadają potrzebom cyfrowej, połączonej epoki. Musimy na nowo określić i jasno zrozumieć, po co edukujemy, dlaczego to robimy i komu służą nasze systemy edukacji. Powszechne obowiązkowe szkolnictwo opiera się na przestarzałym XIX-wiecznym modelu tworzenia obywateli, którzy mogliby zostać posłusznymi robotnikami fabrycznymi i urzędnikami. W epoce postindustrialnej i coraz bardziej cyfrowej nie może to już być ostatecznym celem edukacji. Musimy wspierać uczących się w stawaniu się innowatorami, którzy wykorzystują własną wyobraźnię i twórczość do tworzenia nowych rezultatów dla społeczeństwa. Dzisiejszych wyzwań nie da się rozwiązać starym myśleniem, a za tworzenie dobrej przyszłości służącej wszystkim ludziom odpowiadamy wspólnie.
- Dzieci też są ludźmi. Wszystkich uczniów należy traktować i szanować jak ludzi posiadających uznane, powszechne prawa i obowiązki. Muszą mieć rzeczywisty głos w decyzjach dotyczących ich uczenia się, także w tym, jak działa ich szkoła, jak i kiedy się uczą oraz we wszystkich innych dziedzinach codziennego życia. To jest włączenie w prawdziwym znaczeniu. Uczniowie w każdym wieku muszą mieć swobodę korzystania z odpowiednich dla siebie możliwości edukacyjnych i sposobów uczenia się, o ile ich decyzje nie naruszają takiej samej swobody innych osób (na podstawie EUDEC, 2023).
- Szkoły muszą być miejscami niezwykłego bezpieczeństwa i wyjątkowego szacunku. W centrum muszą znaleźć się inteligencja społeczno-emocjonalna i relacyjna, wykraczające poza wyniki testów i sztywne wymagania akademickie oraz rozwijające empatię, samoświadomość i konstruktywne rozwiązywanie konfliktów. Możliwość okazania wrażliwości w bezpiecznej przestrzeni pozwala budować prawdziwe, autentyczne więzi z innymi i z samym sobą. W ten sposób szkoły tworzą międzyludzką podstawę potrzebną uczącym się do poruszania się wśród różnych perspektyw i rozwoju w połączonym świecie. Te zdolności nie są dodatkiem; stanowią fundament rozwoju osobistego i wspólnego postępu.
- Prawdziwe uczenie się bierze się z wolności, a nie z wtłaczania na z góry wyznaczoną drogę. Tradycyjny, odgórny model nauczyciel–uczeń tłumi ciekawość i osłabia wewnętrzną motywację, sprowadzając uczenie się do ćwiczeń z posłuszeństwa. Potrzebujemy płaskich, opartych na współpracy sposobów działania, które cenią wzajemne uczenie się i nauczanie oraz dzieloną odpowiedzialność. Edukatorzy muszą tworzyć warunki, w których uczniowie sami decydują, kiedy i jak wykonać swój skok, wiedząc, że niepowodzenie nie jest końcem, lecz naturalnym krokiem w procesie uczenia się, po którym zawsze można spróbować ponownie. W płaskim środowisku nauczyciel pomaga osobie uczącej się podjąć wyważoną decyzję. Niepowodzenie jest częścią drogi uczenia się; nie należy natomiast tworzyć sytuacji skazujących na porażkę.
- Wspólnie się uczymy, wspólnie uczymy innych. Edukacja rozkwita, gdy każdy staje się zarówno nauczycielem, jak i osobą uczącą się. Uwalniając się od sztucznych podziałów wiekowych, szkoły mogą stać się tętniącymi życiem miejscami, gdzie dzieci, rodzice, osoby starsze i członkowie społeczności wymieniają umiejętności, spostrzeżenia i twórcze pomysły w otwartych ekosystemach wiedzy i relacji. Starsi uczniowie wspierają młodszych, zyskując przy tym świeże spojrzenie, a rodzice i liderzy społeczności wnoszą wiedzę z życia, wzbogacaną ciekawością dzieci. Ten dynamiczny, wzajemny proces ceni mądrość międzypokoleniową, wzmacnia więzi społeczne i daje wszystkim możliwość kształtowania sensownej przyszłości.
- Uczenie się zachodzi w ekosystemach, nie w pudełkach. Sztywne plany i odizolowane klasy sprowadzają edukację do transakcji, ignorując jej całożyciowy, spleciony charakter. Formalna szkoła powinna być jedną nicią w szerszej tkaninie doświadczeń obejmującej rodzinę, społeczność, miejsca pracy i sieci cyfrowe. Łącząc te konteksty, zacieramy granice między uczeniem formalnym i nieformalnym, pozwalając wiedzy i umiejętnościom swobodnie krążyć. W takich warunkach uczniowie uczą się przyjmować różne role, współpracować ponad pokoleniami i czerpać z nieoczekiwanych źródeł. Edukacja uwolniona z pudełek podsyca ciekawość i wiarę w siebie, przygotowując uczących się do rozwoju w stale zmieniającym się świecie.
- Nirwana tkwi w połączeniu sprawczości z poczuciem własnej skuteczności. Kiedy uczący się i edukatorzy osiągają zarówno sprawczość (wolność kształtowania własnej drogi), jak i poczucie własnej skuteczności (przekonanie, że potrafią odnieść sukces), edukacja wykracza poza tradycyjne cele i osiąga swój najgłębszy sens: pozwala ludziom prowadzić spełnione życie, które ma znaczenie i wpływ. Szkoły powinny świadomie rozwijać tę równowagę, łącząc uczenie oparte na wyborze ze stałymi okazjami do budowania i wykazywania kompetencji. To połączenie przygotowuje uczniów na przyszłość, dając inspirację i wizję potrzebne do jej tworzenia.
- Edukatorzy są twórcami, współpracownikami i innowatorami, a nie trybikami w maszynie. Sprowadzanie ich do wykonawców odziedziczonych metod szkodzi zarówno uczącym się, jak i przyszłości edukacji. Aby sprostać wymaganiom dynamicznego, połączonego świata, trzeba cenić edukatorów jako osoby o własnych potrzebach, aspiracjach i potencjale twórczym. Przemiana edukacji oznacza umożliwienie im roli współtwórców oraz zapewnienie zaufania, narzędzi i zasobów do napędzania innowacji. Uznanie ich za profesjonalistów i partnerów sprzyja środowiskom, w których rozwijają się nauczyciele i uczniowie, a wraz z nimi ciekawość, zdolność adaptacji i odporność.
- Nie ceńmy tego, co mierzymy; mierzmy to, co cenimy. Ocenianie powinno wzmacniać uczących się, a nie budzić strach. Obsesja na punkcie egzaminów o wysokiej stawce podsyca lęk i sprowadza edukację do odtwarzania z pamięci, odsuwając krytyczne myślenie i rozwiązywanie problemów. Kult takich egzaminów stał się błędnym sędzią sukcesu, rozsiewając na świecie szkodliwą kulturę porównywania i lęku przed słabymi wynikami. Ta obsesja podkopuje prawdziwe innowacje, gdy obiecujące pomysły odrzuca się z powodu trudności pomiaru. Co gorsza, szkoły kształcą liderów niezdolnych do krytycznej interpretacji danych. Musimy zlikwidować obowiązkowe egzaminy o wysokiej stawce i skierować zasoby ku inicjatywom rozwijającym prawdziwe uczenie się oraz sensowny, wielowymiarowy rozwój.
- Złe wykorzystanie technologii jest objawem, a nie problemem. Technologia sama nie jest rozwiązaniem, ale używana rozważnie może otwierać nowe sposoby uczenia się i tworzenia. Musimy wyjść poza stare praktyki i rzeczywiście wykorzystać technologię jako narzędzie przemiany, zamiast zachwycać się najnowszym sprzętem i pomijać jego potencjał. Zamiana tablic na tablice interaktywne albo książek na tablety przy zachowaniu starych metod przypomina budowę elektrowni jądrowej do napędzania wozu konnego: jest rozrzutna i nieskuteczna. Nadal poświęcamy ogromne zasoby narzędziom, marnując szansę na zmianę tego, czego i jak się uczymy. Odtwarzając dawne praktyki za pomocą technologii, szkoły skupiają się bardziej na zarządzaniu sprzętem i oprogramowaniem niż na rozwijaniu myślowego „oprogramowania” uczniów oraz celowego używania tych narzędzi.
- Uczenie się zachodzi niezależnie od tego, czy zwracamy na nie uwagę. Większość uczenia się jest „niewidoczna”. Odbywa się poza formalnym nauczaniem, w nieformalnych, przypadkowych doświadczeniach: poprzez ciekawość, eksperymentowanie i nieplanowane zdarzenia, bardziej jak oddychanie niż celowy wysiłek. Zamiast zmuszać niewidoczne uczenie do ujawnienia, twórzmy środowiska, które ufają jego organicznemu przepływowi i go wspierają. Miejsca pracy, szkoły i społeczności powinny cenić odkrywanie, dawać sposobność poszukiwania wiedzy i szanować fakt, że nie każde uczenie trzeba mierzyć lub raportować. Pozwalając mu pozostać niewidocznym, zachowujemy jego autentyczność i umożliwiamy ludziom rozwój ważny dla nich samych. Prawdziwym motorem innowacji i wzrostu jest zaufanie, nie nadzór.
- Wiedza powstaje przez nadawanie znaczenia, nie przez zarządzanie. Mówiąc o wiedzy i innowacjach, często mieszamy je lub mylimy z danymi i informacjami. Zbyt często wmawiamy sobie, że przekazujemy uczącym się „wiedzę”, gdy jedynie sprawdzamy pamięciowe odtwarzanie informacji. Dane są rozproszonymi fragmentami, które łączymy w informacje. Wiedza powstaje, gdy z informacji tworzymy znaczenie na poziomie osobistym. Innowacja następuje, gdy działamy na podstawie tego, co wiemy, aby tworzyć nową wartość. To rozróżnienie odsłania jeden z największych problemów zarządzania szkołą i nauczania: potrafimy zarządzać informacją, ale nie możemy zarządzać wiedzą w głowach uczniów, nie degradując jej z powrotem do informacji.
- Standaryzacja zabija twórczość i innowacje. Edukacja skrojona według jednej miary zmienia uczących się w jednakowe produkty, a sukces mierzy wąskimi testami. Dzieląc wiedzę na odizolowane przedmioty, pomija złożoność rzeczywistych wyzwań i ogranicza eksperymentowanie oraz odważne myślenie. Aby wspierać prawdziwą innowację, musimy porzucić sztywną jednolitość i przyjąć elastyczne podejścia skoncentrowane na uczących się, które podkreślają otwarte dociekanie i współpracę między dziedzinami. Prawdziwa twórczość rozkwita dopiero wtedy, gdy uczniowie mogą badać własne zainteresowania, wymieniać różne perspektywy i mierzyć się z autentycznymi problemami.
- Wiedza rośnie tam, gdzie przecinają się granice sieci. Wyłaniająca się pedagogika tego stulecia nie jest starannie zaplanowana — rozwija się płynnie. Uczenie się rozgrywa się, gdy przemierzamy i rozszerzamy sieci, łącząc wiedzę jednostek w nowe rozumienie. Dzieląc się doświadczeniami, wytwarzamy wiedzę społeczną, która wzbogaca wspólny ogląd. Edukacja musi przede wszystkim wyposażać ludzi w narzędzia, kompetencje i rodzaje biegłości do rozwoju w tych połączonych systemach, takie jak swoboda cyfrowa, świadomość kulturowa i umiejętność poruszania się w sieciach. Dzięki temu uczący się osadzają własne talenty i wiedzę w kontekście i mogą podejmować nowe wyzwania twórczo i z pewnością siebie.
- Dyplomy są przestarzałe z założenia. Wiele niezmiennych programów studiów, zaprojektowanych dla stałych dziedzin o jasnym punkcie końcowym, dezaktualizuje się, zanim studenci ukończą pierwszy rok. Tradycyjne dyplomy nie nadążają za przyspieszającymi zmianami i często nie oddają głębi umiejętności ani rzeczywistych osiągnięć. Potrzebujemy wspólnego zwrotu ku nowemu, zdecentralizowanemu systemowi, który bardziej ceni twórczość, rozwiązywanie problemów i rzeczywisty wpływ niż czas spędzony w klasie. Uczący się potrzebują dynamicznych systemów uznawania osiągnięć, które zmieniają się wraz z nimi i nagradzają rozwój oraz wkład odpowiadający stale zmieniającym się wymaganiom świata.
- Każdy system edukacji, który toleruje nierówności, współuczestniczy w niesprawiedliwości. Systemy zaprojektowane tak, by utrwalać nierówność, zawodzą wszystkich. Szkoły muszą wyjść poza symboliczne uznawanie różnorodności i demontować bariery systemowe. Programy nauczania powinny wzmacniać marginalizowane głosy i zapewniać, że każda osoba ucząca się jest naprawdę dostrzegana, słyszana i ceniona. Równość szans i włączenie nie są opcjonalnymi dodatkami — stanowią podstawę sprawiedliwego i zrównoważonego systemu edukacji.
- Akty globalnego obywatelstwa przekształcają osobiste doświadczenie we wpływ na całą planetę. Globalne obywatelstwo jest zakorzenione w lokalnych kontekstach i znaczącym kontakcie z różnorodnymi społecznościami; łączy indywidualne perspektywy z globalnymi wyzwaniami. Edukacja musi przygotować uczących się do mierzenia się z nimi poprzez międzykulturową empatię, odpowiedzialność etyczną i wspólne rozwiązywanie problemów. Wymaga to biegłości ukierunkowanych na planetę — ram łączących lokalne działania z globalnymi rozwiązaniami przy poszanowaniu praw indywidualnych i zbiorowych. Łącząc osobistą sprawczość ze wspólnymi narzędziami, edukacja pozwala działać lokalnie i globalnie oraz kształtować zrównoważoną, sprawiedliwą przyszłość.
- Przyszłość należy do nerdów, geeków, twórców, marzycieli i knowmadów. Nie każdy zostanie przedsiębiorcą i nie każdy powinien nim zostać, lecz osoby, które nie rozwiną umiejętności przedsiębiorczych, znajdą się w bardzo niekorzystnym położeniu. Systemy edukacji powinny skupiać się na rozwoju entreprenerdów, czyli ludzi, którzy wykorzystują specjalistyczną wiedzę, by marzyć, tworzyć, wytwarzać, odkrywać, uczyć się i rozwijać przedsięwzięcia biznesowe, kulturalne lub społeczne; podejmują ryzyko, cieszą się drogą równie mocno jak wynikiem i nie boją się możliwych porażek ani błędów wpisanych w tę podróż.
- Rzeczywistość nie jest opcjonalna. Ignorowanie wspólnej rzeczywistości oznacza pogrążenie się w chaosie. Postmodernizm użyty jako broń, w którym wypacza się fakty i unika odpowiedzialności, zagraża podstawom edukacji i samego społeczeństwa. Wspólna rzeczywistość nie jest opcją: bez niej zawodzi krytyczne myślenie, znika zaufanie, a współpraca staje się niemożliwa. Edukacja musi bezpośrednio przeciwstawiać się zniekształceniom, opierać się na dowodach empirycznych i jednocześnie uwalniać wyobraźnię do rozwiązywania nowych wyzwań. Budowanie zrównoważonej przyszłości wymaga przygotowania uczących się do kwestionowania zniekształceń, odrzucania uchylania się od odpowiedzialności i poruszania się w złożoności z intelektualną odwagą.
- Edukacja, która ignoruje planetę, jest edukacją bez przyszłości. W obliczu nadciągającej katastrofy klimatycznej każdy program pomijający troskę o środowisko jest wadliwy i nieodpowiedzialny. Edukacja musi aktywnie kształtować przyszłość uczniów i otaczający ich świat. Uczący się nie powinni biernie studiować środowiska; trzeba dać im możliwość współtworzenia rozwiązań i aktywnej ochrony planety. Rozwijając umiejętności potrzebne w przyszłości i sprawczość w mierzeniu się z wielkimi wyzwaniami oraz włączając biegłości planetarne w dynamiczny, elastyczny proces uczenia, wspieramy innowacje i osobisty związek ze zrównoważonym rozwojem, który inspiruje trwały wpływ.
- Możemy i musimy budować kulturę zaufania w szkołach i społecznościach. Dopóki nasze systemy edukacji opierają się na strachu, lęku i nieufności, wszystkie powyższe wyzwania będą trwać. Aby edukatorzy mogli zbudować wspólną zdolność przekształcania edukacji, potrzebujemy zaangażowanych społeczności i sami musimy angażować się w społeczności, którym służymy. Wymaga to nowej teorii działania, której centrum stanowi zaufanie i w której uczniowie, szkoły, rządy, firmy, rodzice i społeczności mogą wspólnie tworzyć nową przyszłość edukacji.
- Łam zasady, ale najpierw jasno zrozum dlaczego. Nasze systemy szkolne zbudowano na kulturze posłuszeństwa, wymuszonego podporządkowania i samozadowolenia. Wrodzona twórczość uczniów, pracowników i instytucji zostaje stępiona. Łatwiej usłyszeć, co należy myśleć, niż myśleć samodzielnie. Otwarte zadawanie pytań i budowanie metapoznawczej świadomości tego, co stworzyliśmy oraz co chcemy z tym zrobić, może najlepiej uleczyć tę zinstytucjonalizowaną niemoc. Dopiero wtedy możemy projektować uzasadnione odstępstwa od systemu, które podważają status quo i mają szansę naprawdę coś zmienić.
- Aktywizm jest przestrzenią, w której rozkwita oduczanie się. Czy przybiera formę pokojowego nieposłuszeństwa obywatelskiego, protestów ulicznych, demonstracji artystycznych, czy performatywnego oporu, aktywizm podważa status quo i odbudowuje od podstaw. Uczy odporności, sprawczości oraz odwagi przeciwstawiania się niesprawnym systemom, w tym samej edukacji. Edukatorzy muszą przyjąć aktywizm jako podstawowe narzędzie uczenia, które zmienia biernych uczących się w aktywnych uczestników kształtowania świata.
- Kwestionuj wszystko. Zacznij od tego manifestu. Ślepa akceptacja rodzi samozadowolenie. Jako współuczący się musimy zapewniać bezpieczną przestrzeń do krytycznej oceny wszystkich idei, także tych przedstawionych tutaj. Współtworzenie kultury krytycznego myślenia i otwartego dialogu sprzyja rozwojowi samoświadomości i pozwala ludziom uczestniczyć w ciągłej ewolucji tego, jak uczymy innych i jak sami się uczymy.
Wyzwania edukacji trwają, ponieważ zagrażają utrwalonej władzy i naruszają status quo. Przez stulecia prawdy podważające przywileje — czy to heliocentryzm, prawdziwość biologii ewolucyjnej, czy rzeczywistość zmiany klimatu powodowanej przez człowieka — spotykały się z oporem. Edukacja, podobnie ograniczona przez przestarzałe priorytety, potrzebuje nie większej świadomości, lecz odwagi, by usuwać bariery, odrzucać samozadowolenie i budować systemy służące każdej osobie uczącej się i każdej społeczności.
Nikt nie dokona tego sam. Ruch na rzecz przyszłości uczenia się potrzebuje koalicji edukatorów, uczących się, rodzin, osób tworzących polityki publiczne i społeczności. Łącząc nasze różne siły, możemy demontować przestarzałe systemy, przeprojektowywać programy nauczania i tworzyć warunki, w których rozkwitają równość, twórczość i ciekawość. Liczy się każde działanie: czy wyobrażamy sobie nauczanie na nowo, rozwijamy kulturę zaufania w szkołach, czy zabiegamy o zmianę polityk, które uznają uczenie się za prawo trwające całe życie.
Razem możemy stworzyć system edukacji, który pozwoli każdej osobie uczącej się rozwijać się w nieprzewidywalnym świecie. Czas działać odważnie, wspólnie i celowo.
Przyszłość już tu jest. To, co dziś budujemy, ma znaczenie.
Dokąd zmierzamy?
Build a Positive Rebellion: Create New Education Futures rozwija idee Manifestu 25 poprzez eseje, prowokacje intelektualne i praktyczne refleksje, które dokładniej omawiają każdą z zasad.
Książka jest dostępna po angielsku i hiszpańsku na stronie PositiveRebellion.org.
Poznaj książkęPierwsi sygnatariusze
Jesteśmy:
John Moravec (główny autor, USA), Gustavo Andrade (Meksyk), Chris Bagley (Wielka Brytania), Constanze Beyer (Niemcy), Paola Boccia (Argentyna/Niemcy), Edwin De Bree (Holandia), Vivian Breucker (Niemcy), Alexandra Castro Ferrada (USA), María Mercedes Civarolo (Hiszpania/Argentyna), Cristóbal Cobo (Chile), Antonio L. Delgado Pérez (USA), Claudia Dikmans (Niemcy), Albus Duc Hoang (Wietnam), Kristina House (Kanada), Silvia Enriquez (Argentyna), Martine Eyzenga (Holandia), Tomas C. Ferber (Niemcy), Richard Fransham (Kanada), Gustavo Garcia Lutz (Urugwaj), Peter Gray (USA), Christel Hartkamp (Holandia), Pekka Ihanainen (Finlandia), Marcel Kampman (Holandia), Bob Kartous (Czechy), Kateřina Kolínková (Czechy), Kamila Koutná (Czechy), Florian Kretzschmar (Niemcy), Nicola Kriesel (Niemcy), Luis R. Lara (Argentyna), Diego Leal (Kolumbia), Carlos Lizárraga Celaya (USA), María Cristina Martínez-Bravo (Ekwador), Juraj Mazák (Słowacja), Alejandra Mendoza Garza (Meksyk), Farid Mokhtar Noriega (Hiszpania), María Mercedes Moravec (USA), Daniel Navarrete (Kolumbia), Varlei Xavier Nogueira (Brazylia), Alejandro Núñez Urquijo (Kolumbia), Hugo Pardo Kuklinski (Argentyna/Hiszpania), Alejandro Pisanty (Meksyk), Lucas Potenza (Argentyna), Noemi Pulido (Argentyna), Luis Napoleón Quintanilla (El Salvador), Dinant Roode (Holandia), Javier José Simon (Argentyna), Alison Snieckus (USA), Max Ugaz (Peru), Paloma Valdivia Vizarreta (Hiszpania), David Vidal (Hiszpania), Evangelos Vlachakis (Greece), Tim Weinert (Niemcy), Monika Wernz (Niemcy), oraz Alex Wiedemann (Niemcy).







